Koncert "My Funny Valentine" i aukcja zegarków są propozycją dla osób, które chcą w wyjątkowy sposób spędzić walentynkowy wieczór i jednocześnie zrobić coś naprawdę dobrego. Robert Pilawski był skrzypkiem Filharmonii Krakowskiej. Muzyka była jego największą radością i życiową pasją. Niestety, ciężka choroba odebrała mu nawet możliwość trzymania skrzypiec.
Początek koncertu o godz. 17.00. W programie.:
Richard Rodgers, Lorenz Hart - My Funny Valentine (opr. K. Herdzin - specjalnie na tę okazję)
Giuseppe Verdi - Duet z I aktu opery Traviata (Libiamo ne lieti calici)
George Bizet - Duet z II aktu opery Poławiacze pereł (Par cet etroit sentier)
Giuseppe Verdi - Duet z III aktu opery Traviata (Parigi, o cara)
Richard Rodgers, Lorenz Hart - My Funny Valentine (opr. K. Herdzin - specjalnie na tę okazję) w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Krakowskiej.
Orkiestrę poprowadzi Paweł Przytocki. Artystom będą towarzyszyć: Romana Jakubowska-Handke (sopran) i Dariusz Pietrzykowski (tenor).
W koncercie udział weźmie również Marcin Wyrostek, akordeonista, laureat drugiej edycji konkursu "Mam talent".
Poszczególne utwory muzyczne będą poprzedzały wiersze o miłości w wykonaniu: Anny Dymnej, Krzysztofa Globisza, Anny Radwan, Krzysztofa Zawadzkiego, Magdaleny Waligórskiej i Tomasza Augustynowicza.
Bilety-cegiełki w cenie 25 zł można kupić w kasie Filharmonii Krakowskiej.
Organizatorami koncertu są: Filharmonia Krakowska im. K. Szymanowskiego i Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko".
Więcej informacji na temat koncertu i aukcji oraz katalog aukcyjny można znaleźć pod adresem: www.mimowszystko.org
Robert Pilawski - skrzypek, absolwent Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia im. Władysława Żeleńskiego w Krakowie. Studiował w Akademii Muzycznej w Krakowie. W latach 1992-1998 grał w Filharmonii Krakowskiej. Koncertował również z Orkiestrą Polskiego Radia w Krakowie oraz Capellą Cracoviensis w kraju i za granicą, m.in. w Japonii, Włoszech i Niemczech. Muzyka jest jego życiową pasją. Z największą radością grał utwory Bacha, Vivaldiego i Beethovena. Ma 44 lata. W 1995 roku zachorował na stwardnienie rozsiane. Grał do czasu, gdy choroba pozbawiła go możliwości trzymania skrzypiec.
Wiadomość pochodzi z oficjalnej strony miasta Kraków.









Wasze komentarze
dodaj komentarz