Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy
Wiadomości Pomorskie

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

"Grease" czyli magia młodości

Z Gdyni powiało młodością w rytmie rock'n'rolla. To za sprawą Macieja Korwina, który przeniósł na deski Teatru Muzycznego musical "Grease".

Paweł Kubat (Danny Zukko) i Renia Gosławska (Betty Rizzo)/fot. Piotr Manasterski
Paweł Kubat (Danny Zukko) i Renia Gosławska (Betty Rizzo)/fot. Piotr Manasterski /materiały prasowe

Reżyser zdając sobie sprawę z prościutkiej fabuły nie miał aspiracji do odkrywania świata, a jedynie do dobrej zabawy. Postawił natomiast na atuty jakie posiada: młody, rewelacyjny zespół i grupę równie zdolnych adeptów Studium Wokalno - Muzycznego, działającego przy placówce. Teatralna "młodzież" nie miała się czego powstydzić, występując obok doświadczonych i uznanych aktorów Muzycznego.

Musical przenosi nas w szalone lata 50. roztańczone w rytmie rock'n'rolla. Akcja dzieje się w typowej amerykańskiej szkole pełnej młodzieńców w skórzanych kurtkach i dziewczyn w zwiewnych sukienkach. Młodzieńczy bunt, pierwsze przyjaźnie i miłości, wszystko co zaprząta głowę młodych ludzi, bez względu na czasy w których żyją. Towarzyszy im dynamiczna i wibrująca muzyka od której blisko do mirażu z tańcem.

Autorem choreografii jest Jarosław Staniek. Układ taneczny, który przygotował nie należy może do zbyt skomplikowanych, ale jego siła tkwi w wykonaniu. Z ogromną przyjemnością patrzy się na zaangażowanie i staranność ruchu aktorów. I co najważniejsze oni sami potrafią się tym świetnie bawić a swoim entuzjazmem zarazić publiczność. Staniek przy tym żongluje formą, miesza style i nawiązuje do współczesności, bo przecież ta historia trwa nieprzerwanie od wieków...

Zespołowi udało się zrzucić z karku parę lat i jeszcze raz przeżyć swoje naście lat, z wszelkimi jego konsekwencjami. Stworzyli przekonujący obraz dorastania. Mamy tu gangi a raczej grupy towarzyskie te elitarne i spychane na pobocze i ich wzajemne relacje. Próby robienia rzeczy zakazanych i wkraczania w dorosłość. Stawianie na bycie sobą lub pozerstwo za wszelką cenę, by przypodobać się innym i szukanie odpowiedzi, co jest w życiu najważniejsze.

W spektaklu widać, ze artyści dają sobie radę równie dobrze w śpiewie jak i tańcu oraz grze aktorskiej. Wyrównany pozom w tych wszystkich dziedzinach powoduje, że akcja przedstawienia toczy się gładko, sprawnie i wartko.

Dobra scenografia autorstwa Wojciecha Stefaniaka i świetne kostiumy - a szczególnie zmysłowe i dziewczęce sukienki - stworzone przez Dorotę Zalewską dopełniają magiczną atmosferę lat 50.

Orkiestrę przygotowali i poprowadzili: Tomasz Filipczak i Dariusz Rożankiewicz. A od ich temperamentu i pasji przecież również wiele zależało.

Jeśli do tego dodać niezwykłego bohatera spektaklu, jakim jest oryginalny, 50-letni amerykański buick, to warto zajrzeć do teatru Muzycznego na kolejne spektakle grane w maju od 24 do 28 o godz.19.

BB

źródło informacji: INTERIA.PL

Dodatki


Twój komentarz może być pierwszy!

Aby dodać komentarz należy wypełnić pola treść i podpis.

Informacje dodatkowe