Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy
Polska Lokalna - wiadomości i informacje

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha, aby móc w pełni korzystać z serwisu zainstaluj FlashPlayera. Ponadto musisz mieć włączoną obsługę Javascript.

Powódź - Polska pod wodą


Wielka woda zalewa Polskę, nie słabną opady deszczu. Trwa walka z żywiołem w Małopolsce, na Śląsku, Lubelszczyźnie, Mazowszu, pękają wały przeciwpowodziowe. Kolejne województwa ogłaszają alarmy powodziowe. Stan wody w polskich rzekach ciągle rośnie, pojawiają się utrudnienia na drogach. W Krakowie zamknięto niektóre ulice i mosty, trwa ewakuacja mieszkańców zalanych domów i mieszkań.
Sprawdź sytuację w Polskich miastach. Powódź - raport "minuta po minucie".

Wyścig z czasem i walka z żywiołem trwa

Przerwany we Wrocławiu, fala kulminacyjna w Warszawie, groźba zalania w Płocku i dramatyczna sytuacja w gminie Wilków - w Polsce trwa walka z żywiołem.

Kulminacyjna fala powodziowa przechodzi przez Warszawę i Wrocław; na Podkarpaciu i w Świętokrzyskiem sytuacja powodziowa stabilizuje się. Na terenach zalanych zaczyna się sprzątanie.Na terenach zalanych śmierć poniosło 12 osób, jednak nie można jednoznacznie stwierdzić, że wszystkie są ofiarami powodzi. Według przewidywań IMGW, w ciągu najbliższych dni w Polsce mogą występować burze z intensywnymi opadami, ale będą one punktowe i nie wpłyną na stan wody w Wiśle i Odrze w miejscach przemieszczania się fal wezbraniowych. Do akcji przeciwpowodziowej zaangażowano ponad 2,8 tys. żołnierzy, ponad 200 pojazdów terenowych oraz specjalistyczny sprzęt: pompy, agregaty prądotwórcze, cysterny do wody pitnej. W akcji przeciwpowodziowej, oprócz łodzi, amfibii, bierze też udział 25 śmigłowców - 13 policyjnych, 9 wojskowych i 4 straży granicznej.

Na terenach zalanych zaczyna się sprzątanie - bardzo zaawansowane jest w woj. śląskim, a także w Małopolsce i na Podkarpaciu - poza kilkoma gminami, gdzie trwa jeszcze walka z żywiołem. Sprzęt oraz służby stopniowo przesuwane są tam, gdzie jest najtrudniejsza sytuacja.

Wisła może przerwać wały

Według przewidywań IMGW, w niedzielę o godz. 8 rano stan wody w Wiśle będzie wynosił 760 cm, a w poniedziałek o godz. 8 rano 720 cm. 650 cm, czyli poziom stanu alarmowego, Wisła osiągnie we wtorek w godzinach porannych, ok. godz. 8.

Nadal istnieje ryzyko, że Wisła może przerwać wały. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski zaapelował do starostów, by zalecili organizatorom imprez na terenach zagrożonych zalaniem zastanowienie się, czy nie odwołać imprez masowych. Zwrócił się też o rozważenie możliwości zamknięcia w poniedziałek niektórych szkół, przedszkoli, a także teatrów, muzeów i innych obiektów, gdzie gromadzą się duże grupy ludzi do czasu, gdy ryzyko wystąpienia Wisły z brzegów zmniejszy się.

Stale podnosi się poziom Wisły w okolicach Wyszogrodu i Kępy Polskiej (Mazowieckie), ale tempo przyboru rzeki jest nieco wolniejsze niż wcześniej. Zagrożony zalaniem jest Płock; z ruchu samochodowego wyłączono ulicę Rybaki na nadwiślańskim bulwarze.

W województwie łódzkim podjęto decyzję o ewakuacji ok. 600 osób z trzech miejscowości w gminie Warta. Alarm przeciwpowodziowy nadal obowiązuje w 26 gminach. W ośmiu - wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe.

Odra przerwała wały we Wrocławiu

Na Lubelszczyźnie trwa ewakuacja mieszkańców gminy Wilków, zalanej po przerwaniu przez Wisłę wału w Zastowie Polanowskim. Poszkodowanych jest ok. 4,5 tys. mieszkańców. Wały w wielu miejscach przesiąkają, w bardzo złym stanie jest m.in. siedmiokilometrowy odcinek wałów w okolicach miejscowości Kępa Gostecka i Kępa Solecka w gminie Łaziska. Przesiąki w wałach są także w miejscowościach Bochotnica i Parchatka w gminie Kazimierz Dolny.

Na Kozanowie we Wrocławiu Odra przerwała wał w dwóch miejscach. Zalane zostały czteropiętrowe budynki i domki jednorodzinne, które znajdują się na terenach zalewowych i powstały w tym miejscu już po powodzi w 1997 r. Na Podkarpaciu spada poziom wody na Wiśle i Sanie, oraz dopływie Wisły - Łęgu. W ciągu ostatniej doby poziom tych rzek obniżył się o kilkanaście centymetrów, ale nadal w wielu miejscowościach stany alarmowe są przekroczone. Pod wodą jest m.in. kilka osiedli w Tarnobrzegu oraz kilkanaście wsi w pow. tarnobrzeskim. W regionie nieprzejezdnych jest ponad 40 odcinków dróg, głównie gminnych i powiatowych. Około pięciu tys. odbiorców jest pozbawionych prądu.

W Małopolsce stan alarmowy przekraczają już tylko Wisła i Szreniawa. Nadal wiele domów w regionie jest potopionych, uaktywniły się osuwiska, które powodują zniszczenia budynków, dróg i infrastruktury komunalnej. Alarm powodziowy obowiązuje w Krakowie oraz na terenie 15 powiatów i gmin w Małopolsce, a pogotowie przeciwpowodziowe utrzymywane jest w Tarnowie, 2 powiatach i 24 gminach.

Wały są przesiąknięte wodą jak gąbka

W woj. świętokrzyskim woda opada. W rejonie Elektrowni Połaniec i sandomierskiej huty szkła wały są bardzo nasiąknięte, trwa ich wzmacnianie. Nadal zamknięta jest dla tranzytu droga krajowa 77 Lipnik-Przemyśl od Lipnika do granicy z Podkarpaciem oraz droga 79 Warszawa-Sandomierz-Kraków od Wyszmontowa do granicy z Małopolską. Na niektórych odcinkach "79" dopuszczony jest ruch lokalny.

Sytuacja powodziowa na Opolszczyźnie powoli się stabilizuje. Poziom wody w Odrze i Małej Panwi obniża się, niebezpieczeństwo zalania kolejnych miejscowości jest coraz mniejsze. Wciąż monitorowane i umacniane są miejsca, w których przesiąkają wały. Poziom wody w Odrze spada w całym województwie. Nadal nieprzejezdne były trzy odcinki dróg krajowych - 45 Opole - Racibórz na wys. Żużeli i Żywocic (objazd przez wieś), 39 w Brzegu, i 94 w Opolu - obwodnica północna miasta.

Zakaz poruszania się po wałach w dolinie Odry

Wojewoda lubuski Helena Hatka ogłosiła alarm przeciwpowodziowy dla nadodrzańskich powiatów. Wprowadzono zakaz poruszania się po wałach w dolinie Odry. W Lubuskiem na terenach potencjalnie zagrożonych mieszka ok. 44 tys. osób; najwięcej w powiecie słubickim - ok. 17 tys. i zielonogórskim - ok. 10 tys. osób. alarmu przeciwpowodziowego dla nadodrzańskich powiatów.

W sobotę w części podtopionych wcześniej rejonów woj. śląskiego trwało sprzątanie i usuwanie zniszczeń i uszkodzeń infrastruktury. Udrożniano kolejne połączenia drogowe i kolejowe. Wojewoda oszacował wstępnie straty w regionie na 63,2 mln zł. Według sobotnich danych centrum kryzysowego wojewody śląskiego, w całym regionie zalanych jest 1 tys. 866 obiektów budowlanych, uszkodzone 42 drogi o znaczeniu ponadlokalnym oraz 22 wały rzeczne.

W Czechowicach-Dziedzicach strażacy wypompowują wodę m.in. z zalanych obiektów kopalni "Silesia" i monitorują zagrożone wały na Wiśle i Iłownicy. Przywrócono ruch na zablokowanej w tym mieście rozlewiskiem drodze krajowej nr 1. Działania służb w zatopionych miejscowościach m.in. powiatu bielskiego, jak Czechowice-Dziedzice, czy bieruńsko-lędzińskiego, jak Bieruń, koncentrują się na dowożeniu żywności do zalanych domów, których nie opuścili mieszkańcy i wypompowywaniu wody z rozlewisk.

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Więcej o:
Wrocław,
W.E.,
wojewoda,
sprzątanie,
poziom wody,
fala,
wyścig,
wody,
wały,
pogoda,
powódź

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Dodatki

Ankieta

Czy wierzysz w prognozy pogody?





Czy wierzysz w prognozy pogody?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Zdecydowanie tak

 
%

Raczej tak

 
%

Często w nie powątpiewam

 
%

Nie, bo nigdy się nie sprawdzają

 
%Głosów: 36372

Zagłosuj w innych ankietach »

Jak pomóc powodzianom


  • Tysiące osób bez dachu nad głową, zalane domy, podtopione gospodarstwa - przez powódź ludzie stracili nierzadko dorobek całego życia. Chcesz im pomóc? Podpowiadamy, jak możesz to zrobić. »

Informacje dodatkowe