Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy
Polska Lokalna - wiadomości i informacje

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Śmierć Magdy z Sosnowca
  • Galerie
  • Opinie
  • Aktualności
  • Magda nie żyje

Rutkowski: Matka pękła i powiedziała prawdę

"W pewnym momencie Katarzyna pękła i powiedziała prawdę" - powiedział dziś podczas konferencji detektyw Krzysztof Rutkowski. Jak dodał, zachowanie matki przed badaniem wariografem, któremu miała zostać poddana, nie było według niego normalne i potwierdziło jego wcześniejsze podejrzenia.

Detektyw Krzysztof Rutkowski podczas konferencji w Mysłowicach/fot. Andrzej Grygiel
Detektyw Krzysztof Rutkowski podczas konferencji w Mysłowicach/fot. Andrzej Grygiel /PAP

Więcej na ten temat

  • Nie żyje półroczna Magda, zaginiona półtora tygodnia temu w Sosnowcu. Wszystko wskazuje na to, że dziecko nie zostało - jak sugerowali jej rodzice - porwane, ale zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku - twierdzi detektyw Krzysztof Rutkowski. Policja dziś rano wznowiła poszukiwania ciała niemowlęcia. więcej »

Detektyw Krzysztof Rutkowski utrzymuje, że to matka 6-miesięcznej Magdy przyczyniła się do śmierci swojego dziecka. Przekonywał do tej wersji dziennikarzy podczas konferencji w Mysłowicach.

Rutkowski m.in. pokazał dziennikarzom nagrania z prowadzonych przez niego przesłuchań, podczas których Katarzyna W. przyznała, że dziecko zmarło w wyniku nieszczęśliwego wypadku - miało wysunąć się z kocyka i uderzyć o próg w mieszkaniu - oraz że ukryła ciało nad Przemszą.

Jak powiedział Rutkowski, Katarzyna W. nie chciała się poddać badaniu wykrywaczem kłamstw, które z własnej inicjatywy chciało przeprowadzić jego biuro. Przyznał, że monitorował stronę internetową "antywariograf", na której znajdują się informacje dotyczące tego, jak można oszukać wariograf.

- Było dziesięć wejść na tą stronę przez dwa dni, od momentu, kiedy kobieta wiedziała, że zasugerowaliśmy te badania. Jedno z wejść było z Sosnowca. Matka przyznała się, że wchodziła na stronę i chciała przygotować się do badań - powiedział Rutkowski.

Dodał także, że kobieta bała się, że zdarzy się coś, co wykaże jej winę. Dzień przed badaniem między parą doszło do awantury. Podczas kłótni Katarzyna rozbiła głowę swojego męża Bartka uderzając go drzwiami.

Detektyw zapewniał, że Katarzyna W. nie była przez jego biuro zastraszana ani zmuszana do przesłuchań, podczas których - jak twierdzi Rutkowski - przyznała, że dziecko wypadło jej z rąk w domu. Rutkowski uważa także, że Katarzyna W. mogła upozorować potem napad na siebie.

Krzysztof Rutkowski mówił, że prokurator otrzymał już zapis jego rozmowy z matką dziecka. Zaprzeczył, jakoby przesłuchanie kobiety było brutalne. Dodał, że złożył wczoraj zeznania w tej sprawie.

Krzysztof Rutkowski kierował szereg zastrzeżeń pod adresem policji. Mówił m.in., że przekazywał policjantom swoje przypuszenia, że głównym podejrzanym jest matka dziecka, ale policja nie skontaktowała się z nim w tej sprawie.

- Jestem pewien w stu procentach, że nie ma innych wersji, a ta wersja jest jedyną możliwą - zapewnił Rutkowski, spytany o inne możliwe wersje zdarzenia, brane przez policję pod uwagę. - Nie ukrywam, że miałem cień nadziei, że szukamy dziecka żywego. Myślałem, że Katarzyna, jako osoba młoda nie miała siły wychowywać tego dziecka i że może przekazała dziecko innej osobie - dodał.

- Po jego reakcjach i zachowaniu, sądzę, że ojciec dziecka nie wiedział, do czego doszło - odpowiedział detektyw, spytany o rolę ojca Magdy w zdarzeniu. Zaznaczył, że rodzice Bartka podejrzewali, że Katarzyna może mieć coś wspólnego z zaginięciem dziewczynki.

Poszukiwania wciąż bez rezultatu

Poszukiwania ciała zaginionej półrocznej Magdy nie przyniosły jak dotąd rezultatu. Policjanci rozpoczęli ponowne przeszukiwanie terenu nad Przemszą, tym razem przy użyciu specjalistycznego georadaru. W piątek po południu poszukiwania przerwano, zostaną wznowione jutro.

22-letnia matka dziewczynki nie została na razie przesłuchana - jest zatrzymana do dyspozycji prokuratora. - Na sygnał z prokuratury kobieta zostanie przewieziona na przesłuchanie. Dotąd to nie nastąpiło - powiedział dziś po południu rzecznik śląskiej policji.

Policja: Na razie nie mamy dowodów

Policjanci podkreślają, że nie dysponują w tej chwili żadnymi dowodami, które potwierdzałyby wersję matki półrocznej Magdy. W czwartek kobieta miała powiedzieć prywatnemu detektywowi, że dziewczynka zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a jej ciało zostało ukryte nad Przemszą.

Chciała wiedzieć, jak oszukać wariograf?

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player
Agencja TVN/TVN24

Teren już w nocy wstępnie przeszukali policjanci. W foliowym worku, w którym - jak podejrzewano - może być ciało Magdy, znaleziono tylko kurtkę. Tropu nie podjął również sprowadzony na miejsce pies. Dziś rano wznowiono poszukiwania w tym rejonie.

Rutkowski o matce poszukiwanej Magdy

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player
Agencja TVN/TVN24

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP/IAR/RMF

Więcej o:
poszukiwania półrocznej Madzi,
Krzysztof Rutkowski,
Sosnowiec,
śląskie

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

Dodatki


Informacje dodatkowe