Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy
Wiadomości Dolnośląskie

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Kopalnia, dzięki której można wiele zyskać

Istniejąca Kopalnia Złota odgrywa sporą rolę w rozwoju tego miasta i przynosi mu wielką sławę, jak żaden inny obiekt. Dzięki niej w sezonie pracę posiada ponad pięćdziesiąt osób.

Złotostocka kopalnia zarządzana jest przez spółkę z udziałem "gminy"
Złotostocka kopalnia zarządzana jest przez spółkę z udziałem "gminy" /Euroregio Glacensis

Szkoda tylko, iż pomiędzy władzami gminy, a zarządcą istnieje od dłuższego czasu konflikt, który trafił nawet na wokandę sądu.

Od 1996 roku, kiedy to władze lokalne powołały Przedsiębiorstwo Usług Turystycznych Kopalnia Złota - sp. z o.o., "gmina" pozostawiła sobie 40 proc. udziałów w tej spółce, a co za tym idzie - pozbawiła się możliwości decydowania o jej losach.

Pozostała część znalazła się w rękach prywatnych. Obecny zarządca Elżbieta Szumska w tym czasie zatrudniona była w PUT jako przewodnik. Kiedy w 1999 roku ogłoszono przetarg na dzierżawę terenu kopalni, wystartowała w nim i wygrała. Po roku funkcjonowania firmy udało się jej kupić jeszcze kilka udziałów, a zbiegiem czasu i inni akcjonariusze wycofali się, a ich udziały zostały nabyte. I w taki oto sposób firma pod nazwą "Artum" stała się wiodącym udziałowcem PUT, a posiadając w chwili obecnej 65 proc. i dzierżawiąc obiekty - głównym decydentem w kwestii działalności spółki. Umowa została podpisana na dziesięć lat, a więc kończy się w tym roku. Walne zgromadzenie udziałowców podjęło uchwałę o przedłużeniu dzierżawy na kolejne dziesięć lat.

- Uważam, że decyzja o przedłużeniu dzierżawy godzi w interesy gminy, ponieważ pozbawia jej prawa do dywidendy, a więc części zysku z PUT. Spółka płaci corocznie czynsz dzierżawny w wysokości 260 tys. zł do PUT, którymi to pieniędzmi sama rozporządza i przeznacza na inwestycje, a kapitał jest wydawany niezgodnie z umową dzierżawcy - wyjaśnia Stanisław Gołębiowski, burmistrz Złotego Stoku.

Sąd uznał tego typu roszczenia za bezzasadne i oddalił pozew w całości. Włodarz miasta już złożył apelację. Jeżeli "gmina" wygrałaby tę sprawę, to musiałaby zapłacić zarządcy rekompensatę za wniesione środki na inwestycje w kopalni, między innymi za kolejkę podziemną w kwocie 300 tys. zł, a także całe zaplecze gastronomiczne, hotelowe i punkty sprzedaży.

- Ja bronię interesu gminy, bo my samodzielnie także bylibyśmy w stanie uzyskać podobne kwoty, jakie wypracowuje teraz firma Artum, a to wystarczyłby na wspomnianą rekompensatę - dodaje S. Gołębiowski.

Elżbieta Szumska przekonuje, że na rzecz uatrakcyjnienia Kopalnia Złota robi bardzo dużo i może znacznie więcej, ale ważne jest, aby władze lokalne nie przeszkadzały w prowadzeniu tego obiektu.

il

źródło informacji: Euroregio Glacensis

Więcej o:
gminy,
złota,
kopalnia

Dodatki


Twój komentarz może być pierwszy!

Aby dodać komentarz należy wypełnić pola treść i podpis.

Informacje dodatkowe