Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy
Wiadomości Podkarpackie

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Koniec katowania bezdomnych psów

Prezydent Przemyśla Robert Choma polecił przygotować uchwałę o powołaniu nowej jednostki budżetowej, która ma prowadzić schroniska dla bezdomnych zwierząt w Orzechowcach. Jest to reakcja m.in. na publikacje prasowe, ujawniające karygodne nieprawidłowości w prowadzeniu tej placówki przez stowarzyszenie "Sara" i prośbę jego prezeski Ewy Niemczyckiej o rozwiązanie umowy z dniem 15 czerwca.

Koniec katowania bezdomnych psów
AFP

O nadzorowanych przez prokuraturę Rejonową w Przemyślu dwóch postępowań wyjaśniających, dotyczących łamania ustawy o ochronie zwierząt i nadużyć finansowych w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Orzechowcach, pisaliśmy w ubiegłotygodniowym, czwartkowym wydaniu.

Karygodne zaniedbania

Z zeznań licznych świadków wynika jednoznacznie, że w placówce tej psy i koty były m.in. katowane, głodzone i karmione stęchłymi kośćmi z robakami. Martwe zwierzęta przechowywano w lodówkach lub wrzucano do rowu i przysypywano żarem, zamiast utylizować, zgodnie z umową zawartą z PGK. Do przemyskiego magistratu docierały wstrząsające informacje o karmieniu dorosłych osobników... szczeniakami.

Prośba prezeski

W miniony piątek prezes zarządu Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami "Sara", które prowadziło tę placówkę, poprosiła o rozwiązanie umowy z miesięcznym okresem wypowiedzenia.

- Ponieważ stowarzyszenie "Sara" jest niewydolne, musimy w trybie pilnym przejąć placówkę. Na sesję rady miasta 29 maja ma być gotowy projekt ustawy powołującej nową jednostkę budżetową pod nazwą Schronisko dla Zwierząt w Orzechowcach.

Jeśli radni zaakceptują tę propozycję, będziemy musieli wygospodarować na realizację nowego zadania dodatkowo co najmniej 200 tysięcy złotych - mówi Dariusz Iwaneczko, zastępca prezydenta Przemyśla.

Wiceprezydent potwierdza, że miasto jest nadal zainteresowane przekazaniem schroniska stowarzyszeniu zajmującemu się statutowo ochroną zwierząt.

- Musi to być jednak partner wiarygodny, a nie taki jak "Sara", która narobiła niesamowitego bałaganu - podkreśla Iwaneczko.

Wiesław Wojcieszonek

źródło informacji: Super Nowości

Dodatki


Twój komentarz może być pierwszy!

Aby dodać komentarz należy wypełnić pola treść i podpis.

Informacje dodatkowe