Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy
Wiadomości Wielkopolskie

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

Od lat na wojnie

Od lat na wojnie
Panorama Leszczyńska

Izabela i Marek Budajczakowie z Ponieca od trzynastu lat udowadniają państwu, że nie skrzywdzili córki i syna. Wbrew wszystkim nie posłali dzieci do szkoły

Wicedyrektor szkoły mówiła wprost: "oddajcie nam nasze dzieci", dyrektor gimnazjum zabronił Emilii i Pawłowi przychodzić na lekcje religii, a burmistrz próbował nałożyć grzywnę na rodziców. Dzieci niepokornych rodziców były nawet pomawiane o związki kazirodcze. Wszystko przez to, że jako pierwsi w Polsce zdecydowali się na edukację domową.

Kto powinien decydować o edukacji dzieci?




Kto powinien decydować o edukacji dzieci?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany

Zobacz wyniki

Historia zaczęła się w 1994 r. Dr Marek Budajczak, pracownik dydaktyczno - naukowy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, usłyszał o edukacji domowej prowadzonej w USA i Wielkiej Brytanii. W tym czasie także polskie przepisy dopuszczały taką możliwość.

- Jako ufny obywatel poszedłem po wskazówki do kuratorium oświaty w Lesznie. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem, że chcemy z żoną skrzywdzić dzieci - opowiada dr Marek Budajczak. - Potem słyszeliśmy to na każdym kroku.

W 1995 r. zdeterminowani małżonkowie dopięli swego. Dyrektor szkoły w Poniecu pod pewnymi warunkami wyraził zgodę, by rozpoczęli edukację domową ośmioletniego Pawła i dziewięcioletniej Emilii. Tak zaczęła się ich "wojna trzynastoletnia" z systemem oświaty w Polsce.

- Miałem informacje od nauczycieli, że te dzieci są odizolowane od rówieśników, że siedzą ciągle w domu - po latach wspomina Bolesław Lipowicz (60 lat), emerytowany dyrektor Szkoły Podstawowej w Poniecu. - Moim zdaniem im działa się krzywda. Sparzyłem się na historii Budajczaków i drugi raz nie wyraziłbym nikomu zgody na edukację domową. Miejscem do nauki dzieci jest szkoła.

W domu mieli luksus

Na zewnątrz trwała wojna o dzieci, tymczasem w pokoju na poddaszu starej kamienicy w Poniecu Emilia i Paweł pobierali lekcje od mamy i taty. Korzystali z podręczników szkolnych, by realizować podstawę programową i móc zaliczyć narzucone przez dyrektora roczne egzaminy sprawdzające wiedzę. Przede wszystkim jednak poznawali świat od zarania dziejów.

Sięgali po książki i albumy o malarstwie, rzeźbie, muzyce. Uczyli się języka włoskiego (najpierw pani Iza sama uczyła się wieczorem, by rano przekazać dzieciom kolejną lekcję) i angielskiego. Oprócz trygonometrii i biologii domowi uczniowie poznawali biografie znanych ludzi, mitologie kilku kontynentów, filozofię, grekę i łacinę.

- Było też sporo zajęć praktycznych. Po deszczu szukaliśmy tęczy, wieczorami odnajdowaliśmy na niebie Małą Niedźwiedzicę czy Kasjopeę - wspomina Izabela Budajczak. - W jesienny poranek jechaliśmy do lasu na lekcję biologii i zbieraliśmy grzyby.

Do jednego przedmiotu małżonkowie zaangażowali nauczycielkę.

- Uczyłam Emilię i Pawła gry na prawdziwych instrumentach, które kupowali im rodzice. No, dzieci w szkole nie miały takiego luksusu - przyznaje Irena Danielczak (63 lata) z Drzewiec, emerytowana nauczycielka.

Grozili im kajdankami

Pierwsze dwa egzaminy kończące rok szkolny Emilia i Paweł zdali bez problemu. Po długiej walce z ich ojcem dyrektor Lipowicz skapitulował - o egzaminach mieli, zgodnie z prawem, decydować rodzice.

Ale były inne szykany. Nauczycielka mówiła pozostałym uczniom, że młodzi Budajczakowie po prostu nie chcą chodzić z nimi do szkoły. Gdy Emilia przychodziła na lekcje religii, koledzy odsuwali się od niej. Krążyła też wśród nauczycieli plotka, że dzieci dziwnie się do siebie przytulały, gdy czekały na rekolekcje. Tylko że akurat tamtego dnia na te nauki poszło tylko jedno z nich.

- Innym razem Paweł dowiedział się że "będzie siłą doprowadzony do szkoły w kajdankach" - to jedno z bardziej niemiłych wspomnień Izabeli Budajczak.

Przełomowy był 1999 r., gdy w ramach reformy w kraju wprowadzono gimnazja.

- Dyrektor Lipowicz pod koniec roku szkolnego powiadomił nas, że Emilia musi zdać egzamin kończący szkołę podstawową. To było niezgodne z prawem, poza tym miałaby za mało czasu na przygotowanie się. Emilia nie poszła na ten sprawdzian - przyznaje Marek Budajczak.

W efekcie dyrektor anulował zgodę na nauczanie domowe. Czternastoletnia Emilia została wezwana, by rozpocząć naukę w klasie piątej, a trzynastoletni Paweł miał wrócić do klasy czwartej.

źródło informacji: Panorama Leszczyńska

  • to dobry pomysł (2)
    (2008-12-30 10:59)
    ~...

    dzieci uczące się w domu mają większą szansę
    nauczyć się czegoś dobrze niż w szkole, gdzie
    lekcje...

    • Re: Re: to dobry pomysł
      (2009-01-06 08:12)
      ~Healthy

      Dlaczego zakładasz, że jedyne miejsce na nauczenie
      się relacji to szkoła? Uczę w szkole (liceum) ...

  • Szkoda tych dzieci (17)
    (2008-12-30 09:36)
    ~cr_oc

    Przez totalny brak wyobraźni rodziców i ich
    zadufanie w sobie wyrosną na odludków
    odizolowanych o...

    • Re: Szkoda tych dzieci
      (2008-12-30 16:19)
      ~samouk

      Takmoż myśleć tylko jakiś SRAKOTŁUK bęndący
      zarazem zarozumiałem BUFONEM.Skazywanie ich na
      edukac...

  • dziś robi się wszystko, żeby Rodzicom zabrać czas (3)
    (2008-12-30 11:08)
    ~bolo

    na naukę ich własnych dzieci, albo (jeśli to się
    nie udaje), szkoła określa absurdalne wymagania
    ...

  • pomysł przystępny tylko czy (1)
    (2008-12-30 11:24)
    ~rrrr

    Ojciec i matka wystawią im papierek ukonczenia
    szkoły

    • A po co im papierek?
      (2008-12-30 14:29)
      ~rs

      Żeby być kimś w życiu nie trzeba papierków. Są na
      to przykłady wielu sportowców osiągających sukc...

  • Mogliście 19 lat temu glosować na UPR
    (2008-12-30 13:57)
    ~m

    dzieci byłyby rodziców a nie bezmózgich urzędasów

  • POPIERAM (1)
    (2008-12-30 12:30)
    ~ZACHODNIOPOMORSKIE

    Każdy rodzic wie lepiej co jego dziecku
    potrzeba,mam syna który sie słabo uczy,i z miłą
    chęcią wo...

    • Re: POPIERAM
      (2008-12-30 13:52)
      ~magda

      Trzeba załatwić synowi nauczanie indywidualne. Z
      całym szacunkiem, przy 30 uczniach w klasie
      trud...

  • stary zachwycony ameryka (1)
    (2008-12-30 12:56)
    ~Reprobus

    a dzieci na tym cierpia.bo niby dlaczego nie
    chcial zeby uczyly sie jak wszyscy.krzywde im w
    szko...

    • Re: stary zachwycony ameryka
      (2008-12-30 13:45)
      ~antagonista

      Jestem pewny, że są lepiej wykształcone od Ciebie
      "Reprobusie" i nie popełniają tyle błędów ortog...

  • mój syn
    (2008-12-30 12:45)
    ~ewa

    nie jest niepoełnosprawny a uczy sie w domu - tak
    zadecydowaliśmy po pierwszej klasie gimnazjum -...

  • Nowe przedmioty nauczania w szkołach:
    (2008-12-30 12:42)
    ~yogin

    Jaranie trawy,Dawanie w żyłę,Krojenie
    "komórek",Zajęcia z "kosy" itp.

  • Edukacja domowa jest dopuszczalna w Polsce. Wys...
    (2008-12-30 12:30)
    ~magda

    Edukacja domowa jest dopuszczalna w Polsce.
    Wystarczyłoby, aby Rodzice wypełnili odpowiednie
    papi...

  • Patrząc na wyniki ankiety aż dziwne, (1)
    (2008-12-30 11:08)
    ~m

    że nie głosowaliście na UPR tylko większość śmiała
    się bezrozumnie z Korwina

  • od lat na wojnie (3)
    (2008-12-30 08:24)
    ~babcia lida

    Itak trzymac Rodzice.Pamietam czasy gdy w szkole
    mowiono nam,dzieciom,ze ryby wplywaja do
    Bałtyku...

    • Re: Re: od lat na wojnie
      (2008-12-30 12:21)
      ~Frank

      Zeby wyrażać tak kategoryczne opinie trzeba by
      chociaż porozmawiać z tymi młodymi ludżmi-ale są
      t...

  • POLSKIE myślenie
    (2008-12-30 12:17)
    ~fiks

    polskie myslenie polega na tym aby mieć dużo
    paierków a nie to co ma się w głowie stad mamy
    waria...

  • Popieram
    (2008-12-30 12:16)
    ~Kasia

    W USA nauczanie domowe to w niektórych miejscach
    jedyna szansa na normalną naukę. (Szkoły jakie
    w...

  • RESPECT !!!!
    (2008-12-30 12:14)
    ~Wojtek

    jw

  • czytam, (4)
    (2008-12-30 09:31)
    ~hendryk

    Czytam i oczom nie wierzę, jak można walczyć z
    biurokracja kosztem swoich dzieci, bo że to one
    po...

    • Re: czytam,
      (2008-12-30 12:04)
      ~askot

      a dlaczego zakłada Pan, ze człowiek uczący
      samodzielnie w domu to głąb z matematyki i fizyki?
      Ja ...

  • i znowu udowadniacie ze jestescie warci tych urzed
    (2008-12-30 11:52)
    ~sisi

    urzednikow, debilizm zasciankowy, pozbawieni
    wolnosci i samodzielnego myslenia, i wy chcecie
    podb...

  • Brawo Rodzice!
    (2008-12-30 11:42)
    ~Senior Obstruktor

    Trzeba przełamywać monopol okupanta na edukację
    naszych dzieci.

  • niech się nie oglądają
    (2008-12-30 11:41)
    ~doświadczona

    na szkoły, szkoły oduczają dzieci myśleć i
    pozbawiają indywidualności, w szkole nikt nie może
    być...

  • Indywidualne nauczanie bez konieczności (np ciężka (1)
    (2008-12-30 10:22)
    ~zgred

    niepełnosprawność) to fanaberie rodziców
    przypominające zachowania sekciarskie.
    Nie powinno być ...


Dodatki

Oferty samochodowe

Raport specjalny

Zgłoś wydarzenie

Oferty pracy w Twoim regionie


Informacje dodatkowe