Spis treści:
- Dwa oszustwa na raz, "na pracownika poczty" i "na policjanta"
- Policja z pilnym apelem do obywateli
Dwa oszustwa na raz, "na pracownika poczty" i "na policjanta"
W czwartek 8 października 2026 lubińscy policjanci opublikowali informację o mężczyźnie, który zgłosił próbę wyłudzenia pieniędzy.
"Najpierw odebrał telefon od osoby przedstawiającej się jako pracownik Poczty Polskiej. Rozmówca zapowiedział dostarczenie awizo i poprosił o potwierdzenie adresu. Ponieważ podał niewłaściwy numer domu, zgłaszający poprawił go, ujawniając swój dokładny adres" - przekazała rzeczniczka KPP w Lubinie podkom. Sylwia Serafi.
Następnie do akcji wkroczył rzekomy funkcjonariusz CBŚP, który zadzwonił do mężczyzny i powiedział mu, że poprzedni telefon wiązał się z oszustwem. "Podał imię, nazwisko i numer odznaki. Polecił rozmówcy, aby bez rozłączania połączenia wpisał na klawiaturze telefonu numer 997 lub 112, żeby potwierdzić jego tożsamość" - podała oficer prasowa policji.
Gdy mężczyzna wpisał wskazane cyfry, usłyszał nagranie, na którym potwierdzono tożsamość "policjanta".
Policja z pilnym apelem do obywateli
Następnie przestępca przekonał mężczyznę, że jego pieniądze na jego koncie są zagrożone, a pracownicy banku współpracują z przestępcami. Wyłudzacz polecił, aby bez rozłączania się udał się do placówki i wypłacił środki, a gdyby to nie było możliwe - zaciągnął kredyt na 100 tys. zł. Twierdził, że gotówka będzie oznakowana, a jej wypłata pozwoli policjantom zatrzymać nieuczciwych pracowników.
Podkreślił również, że, gdy pracownik banku zapyta o możliwość oszustwa, mężczyzna ma zaprzeczyć. Wmawiał mu, że ujawnienie rozmowy mogłoby zniweczyć "policyjną akcję".
W placówce zgłaszający poprosił o wypłatę 100 tys. zł. Pracownica kilkukrotnie zapytała, czy nie jest ofiarą oszustwa. Początkowo posłuchał się "policjanta", jednak następnie zaczął nabierać podejrzeń. "Kiedy wyszedł z banku, pozostający na linii przestępca stał się agresywny i naciskał na wykonanie poleceń. Mężczyzna rozłączył się i udał do komendy, aby zgłosić zdarzenie" - dodała podkom. Serafi.
Służby przypominają, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani nie informują telefonicznie o szczegółach prowadzonych działań. Mundurowi apelują do mieszkańców o stałą czujność i ostrzeganie bliskich przed podobnymi metodami przestępców.


