Spis treści:
- Zoo Łączna pod lupą prokuratury. Pięć osób z zarzutami
- 30 zwierząt opuściło zoo
- Organizacje zgłaszały nieprawidłowości
- Co dalej z zatrzymanymi i ogrodem?
Zoo Łączna pod lupą prokuratury. Pięć osób z zarzutami
Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu prowadzi postępowanie dotyczące warunków, w jakich przebywały zwierzęta w prywatnym ogrodzie zoologicznym w Łącznej, na terenie gminy Mieroszów. We wtorek 13 października zatrzymano pięć osób, a dzień później przedstawiono im zarzuty.
Prokurator Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, poinformował, że podejrzanym zarzucono znęcanie się nad zwierzętami, w tym doprowadzanie ich do niedożywienia i cierpienia, a nawet śmierci.
Według śledczych zaniedbania miały dotyczyć 561 zwierząt. Podejrzani mieli świadomie dopuszczać do zadawania im bólu i cierpienia przez niezapewnienie warunków bytowania odpowiednich dla poszczególnych gatunków, właściwego żywienia oraz należytej opieki lekarsko-weterynaryjnej.
30 zwierząt opuściło zoo
W środę 14 października na terenie ogrodu nadal prowadzono oględziny zwierząt, zabezpieczano ślady i sprawdzano warunki ich utrzymania. Dzień wcześniej z placówki wywieziono 30 zwierząt.
Jak przekazała Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu, działania odbywają się pod nadzorem Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii we Wrocławiu i zgodnie z jego zaleceniami. W czynnościach uczestniczą specjaliści z zakresu weterynarii i opieki nad zwierzętami. Oceniają stan poszczególnych osobników i decydują o ich dalszym miejscu pobytu. Ewentualny transport do innych placówek jest rozpatrywany indywidualnie, z uwzględnieniem potrzeb zwierząt.
Policja podkreśliła również, że zwierzęta są karmione i pojone w odpowiednich porach, pod nadzorem obecnych na miejscu specjalistów. Prowadzone działania nie oznaczają, że wszystkie zwierzęta zostaną przeniesione. Jak zaznaczono w komunikacie, celem czynności nie jest likwidacja ogrodu zoologicznego.
Organizacje zgłaszały nieprawidłowości
Postępowanie prokuratorskie trwało już od kilku miesięcy. Podstawą sprawy były zawiadomienia organizacji zajmujących się ochroną praw zwierząt. Ich przedstawiciele wskazywali na nieprawidłowości: niewłaściwe warunki utrzymania, niedostateczne żywienie oraz brak odpowiedniej opieki weterynaryjnej.
Właściciel zoo Marcin Nowaczyk nie zgadza się z tymi zarzutami. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślił, że ogród ma zatwierdzenie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i podlega cyklicznym kontrolom Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz powiatowego lekarza weterynarii.
Zwrócił również uwagę, że przenoszenie zwierząt wymaga specjalistycznej wiedzy i wiąże się z odpowiedzialnością za ich bezpieczeństwo, zdrowie oraz dobrostan.
Co dalej z zatrzymanymi i ogrodem?
Po przesłuchaniu pięciu zatrzymanych prokurator ma zdecydować o ewentualnym zastosowaniu środków zapobiegawczych. W grę wchodzą środki wolnościowe, wniosek o tymczasowe aresztowanie lub zakaz pracy ze zwierzętami. Ostateczne decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podane.
Zoo Łączna jest prywatnym ogrodem zoologicznym, który uzyskał taki status w 2012 roku. Według informacji zamieszczonych na stronie placówki od tego czasu pojawiały się w niej m.in. tygrysy, kangury, jelenie milu i różne gatunki małp. Łącznie ogród utrzymuje około 100 gatunków zwierząt.
Źródło:
Polska Agencja Prasowa (PAP)
Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu


