W środę 2 września 2026 roku policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Grudziądzu wezwano na stację paliw w Radzyniu Chełmińskim. Doszło tam do kradzieży paliwa o wartości blisko 2 tys. zł. Dwaj mężczyźni przyjechali tam osobowym Mercedesem i zatankowali paliwo do pojemników umieszczonych w bagażniku. Następnie odjechali bez płacenia.
Jechali bez grilla
Policjanci zabezpieczyli na miejscu przestępstwa materiał dowodowy i ruszyli w drogę powrotną do Grudziądza. Nagle w trasie zauważyli Mercedesa, który odpowiadał opisowi samochodu wykorzystanego podczas kradzieży. Ich uwagę zwrócił charakterystyczny szczegół - brak osłony przedniego wlotu chłodnicy. Brak grilla upewnił policjantów, że auto było wcześniej na stacji paliw.
Funkcjonariusze zatrzymali samochód do kontroli. Jak poinformował oficer prasowy grudziądzkiej policji, st. asp. Łukasz Kowalczyk, mercedesem podróżowali dwaj mieszkańcy powiatu świeckiego w wieku 46 i 30 lat. Samochód miał już zmienione tablice rejestracyjne, ale mimo próby zatarcia śladów policjanci nie mieli wątpliwości, że to poszukiwany pojazd.
Skradzione paliwo zniknęło
W bagażniku nie znaleziono jednak skradzionego paliwa. Ale podczas kontroli okazało się, że mężczyźni mają na koncie inne przewinienia. 30-letni kierowca miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. A badanie trzeźwości wykazało, że znajdował się w stanie po użyciu alkoholu.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani, za popełnione czyny 46- i 30-latek odpowiedzą przed sądem.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Grudziądzu




