Spis treści:
- Policjant rozpoznał go przypadkiem. Kilka chwil później do akcji wkroczył komendant
- Komendant też może zatrzymywać przestępców. Co mówią przepisy?
Policjant rozpoznał go przypadkiem. Kilka chwil później do akcji wkroczył komendant
9 października 2026 roku małopolska policja poinformowała o nietypowym zatrzymaniu w Alwerni, w którym osobiście uczestniczył komendant miejscowego komisariatu. Wszystko zaczęło się na jednym z przystanków autobusowych, gdzie funkcjonariusz zespołu kryminalnego, przebywający poza służbą, rozpoznał mężczyznę poszukiwanego listem gończym. Policjant natychmiast skontaktował się ze swoim przełożonym, komisarzem Tomaszem Kurmanowskim, przekazując mu niezbędne informacje.
Sytuacja wymagała szybkiej reakcji, jednak pozostali funkcjonariusze komisariatu, w tym patrol interwencyjny, wykonywali wówczas inne zadania służbowe. Komendant zdecydował więc, że sam pojedzie na przystanek, aby pomóc w zatrzymaniu mężczyzny, zanim ten zdąży się oddalić. Po dotarciu na miejsce wspólnie z policjantem pionu kryminalnego przeprowadził interwencję, która zakończyła się zatrzymaniem poszukiwanego.
Mężczyzna był poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Rejonowy w Chrzanowie, ponieważ miał do odbycia karę 150 dni pozbawienia wolności za przestępstwo określone w art. 35 ustawy o ochronie zwierząt. Po zakończeniu niezbędnych czynności mężczyzna został przewieziony do Zakładu Karnego w Trzebini.
Komendant też może zatrzymywać przestępców. Co mówią przepisy?
Choć komendanci komisariatów zajmują się przede wszystkim kierowaniem jednostkami, nadzorowaniem funkcjonariuszy i organizowaniem ich pracy, nie tracą uprawnień przysługujących pozostałym policjantom. Zgodnie z art. 15 ustawy o Policji mogą między innymi legitymować osoby oraz przeprowadzać zatrzymania w przypadkach przewidzianych prawem. Oznacza to, że szef komisariatu może osobiście uczestniczyć w interwencji, jeśli wymaga tego sytuacja.
Przypadek Alwerni nie jest odosobniony. 11 czerwca 2026 roku do podobnej sytuacji doszło w Trzciance w województwie wielkopolskim, gdzie miejscowy komendant komisariatu rozpoznał na ulicy 40-letniego mężczyznę poszukiwanego do odbycia kary więzienia za uszkodzenie mienia. Funkcjonariusz był wówczas poza służbą, jednak wiedział, że wobec napotkanego mężczyzny prowadzone są poszukiwania. Samodzielnie podjął interwencję, a następnie przekazał zatrzymanego patrolowi pełniącemu służbę na terenie miasta.
Inną interwencję z udziałem komendanta odnotowano 8 maja 2025 roku w Mysłakowicach na Dolnym Śląsku. Kierujący Komisariatem Policji w Kowarach, przebywając poza służbą, zauważył na ulicy Łokietka kierowcę volkswagena, który według posiadanych przez niego informacji miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Komendant zatrzymał 30-latka i powiadomił dyżurnego, a sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mężczyzna miał aż pięć aktywnych zakazów.
Źródło: polskalokalna.pl, malopolska.policja.gov.pl


