Spis treści:
- Mieszkańcy Ełku czekają na poprawę. Zakład modernizuje urządzenia i prosi o czas
- Miasto reaguje na problem. Co dalej z uciążliwym zapachem?
Mieszkańcy Ełku czekają na poprawę. Zakład modernizuje urządzenia i prosi o czas
Mieszkańcy Ełku skarżą się na nieprzyjemne zapachy, które szczególnie często odczuwalne są w południowej części miasta, między innymi na osiedlu Baranki. Problem nie jest nowy, ponieważ pierwsze zgłoszenia dotyczące uciążliwości trafiały do miejskich urzędników już w 2013 roku. W kolejnych latach sytuacja powtarzała się również w innych częściach Ełku, a w 2024 roku nieprzyjemne zapachy docierały między innymi na osiedla Konieczki i Tuwima oraz do centrum. Wśród potencjalnych źródeł wskazywano zakład w Nowej Wsi Ełckiej, zajmujący się przetwarzaniem odpadów pochodzenia zwierzęcego, a także składowisko odpadów w Siedliskach.
Latem 2026 roku problem ponownie się nasilił, a do Urzędu Miasta zaczęły napływać kolejne skargi mieszkańców. Tym razem podejrzenia dotyczące źródła nieprzyjemnych zapachów koncentrowały się na działalności Energoutilu w Nowej Wsi Ełckiej. Przedstawiciele przedsiębiorstwa przyznają, że funkcjonowanie zakładu powoduje uciążliwości zapachowe, ale zapewniają, że rozpoczęli już działania mające ograniczyć ich skalę. Jak poinformował 15 października na antenie Radia 5 prezes spółki Krzysztof Pająk, od stycznia zakład ma nowego większościowego współwłaściciela, a jednym z podjętych kroków był przegląd instalacji technologicznych w celu ustalenia miejsc odpowiedzialnych za problem.
Pierwsze prace modernizacyjne zostały już przeprowadzone, jednak całkowite ograniczenie emisji będzie wymagało kolejnych inwestycji. Jeden z biofiltrów służących do oczyszczania powietrza został rozebrany i zbudowany ponownie, a w najbliższym czasie powinien osiągnąć pełną wydajność. Prezes apeluje jednak o cierpliwość, ponieważ wdrożenie wszystkich zapowiadanych rozwiązań wymaga czasu, a firma nie wskazała dotychczas konkretnego terminu zakończenia prac.
Miasto reaguje na problem. Co dalej z uciążliwym zapachem?
Problem nieprzyjemnych zapachów w Ełku był już wielokrotnie przedmiotem interwencji samorządu. 17 sierpnia 2026 roku prezydent Tomasz Andrukiewicz skierował pismo do zarządu Energoutilu, domagając się wyjaśnienia przyczyn nasilonej emisji odorów oraz przedstawienia sposobów jej ograniczenia. Zaapelował również o informowanie mieszkańców o awariach i pracach technologicznych mogących powodować uciążliwości. Ponieważ zakład znajduje się poza granicami miasta, korespondencję przekazano także do Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Olsztynie.
Podobne działania podejmowano już wcześniej, między innymi w 2024 roku, kiedy miasto zabiegało o specjalistyczne pomiary w pobliżu zakładu. Władze Ełku od lat postulują również wprowadzenie ustawy antyodorowej, która umożliwiłaby skuteczniejsze egzekwowanie ograniczeń emisji nieprzyjemnych zapachów. Magistrat zachęca mieszkańców do dokumentowania kolejnych przypadków i zgłaszania ich przez formularz Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska lub aplikację mObywatel. Takie zgłoszenia pozwalają ustalić częstotliwość występowania problemu i mogą stanowić podstawę dalszych kontroli.
Najnowsza wypowiedź prezesa Energoutilu dla Radia 5 wskazuje, że przedsiębiorstwo rozpoczęło już modernizację instalacji i zamierza kontynuować prace. Dla mieszkańców Ełku oznacza to jednak, że poprawa może następować stopniowo, wraz z uruchamianiem kolejnych rozwiązań ograniczających emisję zapachów.
Źródło: um.elk.pl, radio5.com.pl


