Spis treści:
- Lubin. Podpalił ławkę bo "naszła go taka ochota"
- Podpalczowi grozi do pięciu lat więzienia
Zdarzenie miało miejsce w nocy 24 października 2026. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Lubinie zgłoszenie o pożarze ławki na deptaku zlokalizowanym przy ulicy Paderewskiego wpłynęło około godz. 3:20. Na miejsce natychmiast skierowano patrol wydziału prewencji.
Gdy policyjny radiowóz dotarł na wskazany odcinek ulicy Paderewskiego, na miejscu pracowali strażacy. Dzięki sprawnej akcji ratowników pożar nie rozprzestrzenił się na inne elementy infrastruktury miejskiej.
Funkcjonariusze odnotowali, że w wyniku tego incydentu nikt nie odniósł obrażeń. Mundurowi natychmiast rozpoczęli zbieranie informacji o okolicznościach zdarzenia. Kluczowe okazało się błyskawiczne ustalenie wyglądu osoby podejrzewanej o podłożenie ognia.
Lubin. Podpalił ławkę bo "naszła go taka ochota"
Patrol prewencji rozpoczął dokładne przeczesywanie przyległych kwartałów miasta. Funkcjonariusze sprawdzali potencjalne drogi ucieczki oraz zakamarki, w których mógł schronić się podpalacz. Według relacji policjantów poszukiwania przyniosły pożądany rezultat niedaleko miejsca przestępstwa. Na ulicy Sybiraków mundurowi dostrzegli pieszego, którego ubiór i wygląd pokrywały się z uzyskanym wcześniej rysopisem.
Legitymowanym mężczyzną okazał się 40-letni mieszkaniec Lubina. Podczas wstępnego rozpytania nie próbował zaprzeczać swojemu udziałowi w nocnym zdarzeniu. 40-latek otwarcie przyznał się do podłożenia ognia pod ławkę na deptaku.
Jego wyjaśnienia wprawiły interweniujących policjantów w osłupienie. Zapytany o motywy swojego postępowania oświadczył wprost, że zrobił to, ponieważ "naszła go taka ochota".
Podpalczowi grozi do pięciu lat więzienia
Skutki bezmyślnego zachowania podpalacza szybko zostały podliczone przez pracowników samorządowych. Wycenę zniszczeń przygotował wyznaczony przedstawiciel urzędu gminy. Łączna wartość strat powstałych w wyniku spalenia mebla miejskiego wyniosła ponad tysiąc złotych.
Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 40-letniemu mieszkańcowi Lubina formalnego zarzutu karnego. Mężczyzna odpowie za przestępstwo zniszczenia cudzego mienia. Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego za ten czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Ostateczny wymiar kary określi sąd rejonowy podczas rozprawy. Podpalacz musi liczyć się też z konsekwencjami finansowymi. Sąd może nałożyć na skazanego obowiązek pełnego naprawienia wyrządzonej szkody i zwrotu równowartości zniszczonego mienia.
Źródło: lubin.policja.gov.pl

