Spis treści:
- Śledztwo w sprawie dotacji dla "Helpera"
- Zawiadomienie po informacjach od poprzednika
- Proces kilkudziesięciu osób związanych z "Helperem"
- Śledczy pytają o wcześniejsze ustalenia
Śledztwo w sprawie dotacji dla "Helpera"
Postępowanie dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, poinformował, że policjanci z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji gromadzą materiał dowodowy i przesłuchują świadków. Czynności odbywają się pod nadzorem prokuratury.
Na obecnym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledztwo prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nie ma jeszcze osób, którym formalnie przypisano popełnienie przestępstwa.
Zawiadomienie po informacjach od poprzednika
- Zawiadomienie skierował do prokuratury prezydent Olsztyna, który uczynił to na skutek informacji przekazanych mu przez jego poprzednika na urzędzie - powiedział prokurator Daniel Brodowski.
W zawiadomieniu zwrócono uwagę, że dwoje urzędników publicznych miało wywierać presję na urzędników, by udzielali dotacji stowarzyszeniu "Helper", które prowadziło domy pomocy społecznej. Według zawiadomienia do wywierania presji i powoływania się na wpływy miało dochodzić w latach 2011-2017.
Proces kilkudziesięciu osób związanych z "Helperem"
Nowe śledztwo jest związane z szerszym kontekstem sprawy stowarzyszenia "Helper", które prowadziło domy pomocy społecznej. Od lutego 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Olsztynie trwa proces kilkudziesięciu osób powiązanych z organizacją.
Wśród oskarżonych znaleźli się między innymi były poseł PiS i funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego Tomasz K., znany jako agent Tomek oraz jego żona Katarzyna K., która pełniła kierowniczą funkcję w "Helperze".
Prokuratura zarzuca małżeństwu K. szereg czynów, w tym wykorzystywanie pieniędzy pochodzących z publicznych dotacji, przyznawanych na prowadzenie domów pomocy społecznej, do celów prywatnych.
Śledczy pytają o wcześniejsze ustalenia
Ze względu na rozległy charakter sprawy, obejmującej kilkadziesiąt osób i wiele wątków, olsztyńska prokuratura zwróciła się z pytaniem do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, czy informacje zawarte w zawiadomieniu prezydenta miasta były już wcześniej przedmiotem postępowania.
Jak wyjaśnił Daniel Brodowski, to właśnie Prokuratura Regionalna w Białymstoku prowadziła śledztwo dotyczące "Helpera" i dysponuje zgromadzonym wówczas materiałem dowodowym.
W trwającym procesie sąd odebrał już wyjaśnienia od oskarżonych i przesłuchuje świadków. Ich liczba sięga kilkuset.
Źródło: Polska Agencja Prasowa


